Czy można głośno śpiewać o wierze?


Polityczna epoka nauczyła nas przemilczania. Nie wypada się przyznać do religii - opium dla mas. Religia - zabobon - była wyszydzana w szkołach. Chrzty i komunie skrzętnie ukrywano przed wścibskim okiem partii. O Bogu mówiło się po cichu, w ukryciu. Ale Bóg widzi i słyszy w ukryciu - poucza Pismo święte.

Grupa 2 Tm 2,3 wyrywa nas z epoki. Może będą się zżymać na chrześcijańskiego rocka ciotki-dewotki, wymachujące różańcem. Różaniec jest piękną modlitwą - nie przeczę - i bardzo prostą. Różaniec jest dla każdego. Oni mają - poza różańcem - talent muzyczny. A przecież wszelkie talenty pochodzą od Boga. Wzięli więc swoje talenty, rozwinęli i pomnożone oddają Bogu. Robią to, co umieją i robią to - zgodnie z nakazem Chrystusa - na chwałę Bożą. Być może dla wielu jest to zbyt "hałaśliwa" muzyka. Ale przecież sam Bóg objawił ludziom dziesięć przykazań wśród huku grzmotów i głosów potężnych trąb. To w imię Pana dźwięk skruszył mury Jerycha. Może teraz też trzeba kruszyć mury, tym razem mury w ludzkich sercach.

Być może muzyka ta nie spodoba się bywalcom rockowych koncertów, upajającym się satanistycznymi tekstami. I słusznie, bo oto szatan przegrywa bitwę orężem, które sam chwycił do ręki. Kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie. Miecz Goliata - muzyka mocnego rocka - doskonale się do tego nadaje. Trzeba jednak uważać, bo wróg jest podstępny. Oprócz miecza potrzebna jest tarcza. I dlatego, żeby poprzez własne teksty nie wpaść w pułapkę szatana, Tymoteusz wziął do ręki tarczę słowa Bożego. Sam król Dawid śpiewał w psalmach, że Bóg jest najlepszą tarczą. Tak więc wszystkie teksty utworów, a nawet nazwa zespołu, to cytaty biblijne.
Chwalcie Pana na cytrze, chwalcie Pana brzmieniem kościelnych organów. Może Jan Sebastian Bach i król Dawid, gdyby przyszło im żyć w obecnych czasach, graliby na gitarze elektrycznej i perkusji?

Walka o prawo głoszenia wiary pełnym głosem dopiero się zaczyna.