RECENZJA PŁYTY "PASCHA 2000 TOUR" (METAL HAMMER)

 

Zastanawia mnie fenomen zespołu 2TM2,3. Bo niby "Tymoteusz" miał być jednie studyjnym, jednorazowym projektem. Bo nie miał grać tras koncertowych i nagrywać regularnych płyt. Tymczasem po kilku latach istnienia kapeli, jej dyskografia wzbogaca się o kolejną pozycję, nieco mylnie nazwaną "Pascha 2000 Tour"...

Każdy, kto zwróci uwagę na tytuł, od razu skojarzy go sobie z koncertową, "żywą" muzyczną zawartością. Nic bardziej mylnego. Ta EP-ka stanowi raczej efekt muzycznego eksperymentu, próbę skonfrontowania, co tu kryć, stricte rockowo-metalowej sztuki 2 TM2,3 z tak modną ostatnio elektroniką. Inaczej - "Pascha 2000 Tour" to zbiór sześciu kompozycji znanych z ostatniego albumu grupy; utworów, które poddano elektronicznym zabiegom. W ten sposób fani bandu mogą posłuchać, jak dźwięki "Tymoteusza" współbrzmią z komputerowym podkładem. Ja wiem, że takie zabiegi czynili członkowie i The Cure, i choćby O.N.A. czy Lady Pank, ale muzyka 2TM2,3 akurat nie wychodzi z tej elektronicznej konfrontacji obronną ręką.

Fakt, duże wrażenie robi wyśmienicie zapętlony "Psalm 40", ale już "Psalm 23", który w oryginale wypada świetnie dzięki pięknemu głosowi Angeliki, tym razem sprawia wrażenie bezdusznej techno papki... Nigdy nie byłem zwolennikiem takiego grania. I chyba nigdy nim nie będę. Wiem, że ta recenzja sprawi wam wrażenie niedokończonej, ale lepiej niech taką pozostanie. Inaczej moje rozważania nad nowym minidziełem "Tymoteusza" mogłyby doprowadzić mnie do smutnych wniosków.

 

Darek Świtała
(Metal Hammer)